|
Zwrot ku przeszłości
Faktoring jest dobrym przykładem na świadome planowane unikanie kłopotów finansowych związanych z brakiem płynności firmy. Stosowany jako stały element strategii finansowej w przedsiębiorstwie pozwala na pozbycie się tzw. luki finansowej, która jest zjawiskiem coraz powszechniej występującym w firmach zmuszonych przez rynek do wydłużania terminów płatności swoim kontrahentom. Jest ona wynikiem niekorzystnej relacji między rotacją należności i zobowiązań firmy - innymi słowy - jest negatywnym wynikiem między terminami płatności faktur, za które firma musi zapłacić, a terminami faktur własnych, za które muszą zapłacić kontrahenci.
Możliwe scenariusze
Osoba odpowiedzialna za płynność finansową ma przynajmniej dwie możliwości rozwiązania takiego problemu. Albo zdoła doprowadzić do sytuacji, w której należności rotują szybciej niż zobowiązania, co się oczywiście zdarza, ale ma zazwyczaj związek z tzw. rynkiem sprzedającego, albo zastosuje w swojej strategii finansowania narzędzie, które stanowi swego rodzaju pomost spinający należności ze zobowiązaniami.
Faktoring kontra kredyt
Można posiłkować się w tym przypadku kredytem obrotowym. Jednak obecna sytuacja sprawia, że wiele mniejszych firm może mieć trudności z uzyskaniem tego rodzaju finansowania. W kontekście zarządzania płynnością zdecydowanie bardziej optymalnym rozwiązaniem jest faktoring, który między innymi stabilizuje płynność firmy, pozwala na planowanie wzrostu jej obrotów i na odmrożenie należności poprzez ich zamianę na kapitał obrotowy. Spełnia także kilka innych funkcji przekładając się pośrednio i bezpośrednio na bilans i rachunek wyników przedsiębiorstwa.
Zwrot ku faktoringowi
Czas spowolnienia gospodarczego stanowi paradoksalnie szansę na zwiększenie tempa rozwoju faktoringu w polskich bankach. W obliczu sytuacji światowego kryzysu finansowego instytucje finansowe stosują znacznie bardziej ostrożnościowe procedury kredytowe, także te w zakresie zabezpieczeń. Faktoring nie wymaga żadnych dodatkowych, czy też twardych zabezpieczeń, a jedyną formą jest jawna cesja wierzytelności od kontrahentów naszego klienta. To powoduje wyraźny wzrost zainteresowania produktami faktoringowymi.
Powrót do przeszłości
Z powodu awersji banków i ubezpieczycieli do ryzyka i konstruowania nadto sofistycznych rozwiązań rok 2009 raczej będzie rokiem powrotu do korzeni, czyli do tradycyjnie sprawdzonych produktów, w zakresie faktoringu - do faktoringu niepełnego. Patrząc na wyniki branży faktoringowej za pierwszy kwartał tego roku wątpliwe jest, że 2009 r. będzie kolejnym dobrym rokiem dla faktoringu pełnego. Głównym celem banków i spółek faktoringowych będzie przede wszystkim maksymalne rozproszenie ryzyka w transakcjach faktoringowych. A to jest w interesie zarówno klientów jak i banków.
Autor Tomasz Mazurkiewicz
Autor jest dyrektorem departamentu finansowania transakcji handlowych i faktoringu DB PBC
czerwiec 2009
Źródło: Gazeta Finansowa
|